KOPALNIA SOLI W WIELICZCE- C.D.
Blog przede wszystkim o moim synku i o naszym życiu w Turcji. Czego mi jako emigrantce brakuje tutaj najbardziej, co mnie drażni i denerwuje w 'moim nowym kraju', ale też o tym co mi się podoba i co czyni mnie tutaj szczęśliwą.
czwartek, 13 grudnia 2012
wtorek, 11 grudnia 2012
Pierniczki na choinke i Chatka Baby Jagi
Przyprawe do piernika musialam sobie zrobic sama, bo prozno jej tutaj szukac w sklepach. Zmieszalam w tym celu mielone gozdziki (karanfil) z mielonym imbirem (zencefil) i cynamonem (tarçın). W sklad gotowej mieszanki, to znaczy tej, ktora mozna kupic w polskich sklepach pod nazwa "przyprawa do piernika" wchodza tez: mielone ziele angielskie, kolendra, kminek, galka muszkatolowa, gorczyca, szczypta majeranku i lisc laurowy. Pomimo tego, ze wykorzystalam tylko te trzy skladniki, o ktorych napisalam na poczatku, pierniczki oblednie piernikowo pachna i sa pyszne. Teraz to juz nie tylko Teo, ale i mamusia z tatusiem zaczeli czesciej pojawiac sie w poblizu choinki, na ktorej pierniki zawisly. Na razie tylko delektujemy sie zapachem, ale cos mi sie wydaje, ze z czasem liczba piernikow na swiatecznym drzewku ulegnie kolejnym zmianom ;)
To zdjecie zrobilam wkrotce po moim pierwszym podejsciu do pieczenia piernikow. "Cudownie" pomiescilam prawie czterdziesci sztuk na jednej blasze, w efekcie czego uzyskalam jeden ogromny piernik zbiorowy ;) Na szczescie poszczegolne ksztalty zachowaly sie na tyle, ze po rozdzieleniu ich wciaz przypominaly pierniczki na choinke, a nie jakiegos pierniola giganta. Udekorowalam ponad polowe z nich razem z Teomanem, a reszte zjedlismy, bo byly pyszne, choc nieco twardawe (za dlugo trzymalam w piekarniku). Oczywiscie dekoracje w wykonaniu Teo zdecydowanie piekniejsze niz te, ktore zrobila mama :)
Moje kolejne podejscie do produkcji piernikow to juz pilniejsza obserwacja piekarnika i pelen sukces :) Zdjecia ponizej:
Z podanego przeze mnie przepisu wychodzi okolo 40 pierniczkow. Ja postanowilam podzielic powstale ciasto na dwie rowne czesci i w ten sposob uzyskalam 24 pierniki oraz "material budowlany" potrzebny do zrobienia mini chatki Baby Jagi.
Przyprawa do piernika:
czubata lyzeczka (2 çay kaşığı) gozdzikow
lyzka (3 çay kaşığı) imbiru
lyzka (3 çay kaşığı) cynamonu
Pierniczki na choinke:
(...)
Wykonanie:
Make wymieszac z soda, przyprawami i cukrem pudrem. Dodac miod, maslo i jajko. Dokladnie zagniesc ciasto i wyrabiac, az bedzie gladkie i jednolite. Rozwalkowac na dosyc cienki placek, a nastepnie powycinac foremkami swiateczne ksztalty.
Piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez okolo 10 min. (elementy chatki- okolo 15 min.). Uwazac, by ciastka zbyt mocno sie nie zrumienily, bo moga nabrac goryczki.
Pierniczki mozna polukrowac i posypac kolorowa posypka lub wiorkami kokosowymi albo ozdobic bakaliami.
Ja do dekoracji uzylam wylacznie pisakow spozywczych Dr.Oetker'a, ktore kupilam w tutejszym hipermarkecie Carrefour. Na opakowaniu mila niespodzianka, a mianowicie napis: Made in Poland :)
Chatke Baby Jagi robilam po raz pierwszy w zyciu, ale na pewno od tej pory bedzie to staly element kazdych naszych Swiat Bozego Narodzenia. Teo wrecz skakal z radosci jak ja zobaczyl. Mama, jak to zazwyczaj bywa, nie w pelni usatysfakcjonowana efektem koncowym, ale najwazniejsze, ze "kleidlo" do scian sie sprawdzilo i chatka nie rozjechala sie na boki- wrecz przeciwnie- stoi w nienaruszonym stanie juz drugi dzien. Nad wykonczeniem zdecydowanie musze jeszcze popracowac..Do przyozdobienia uzylam pisakow, o ktorych wspomnialam wyzej i kolorowych lentilkow. Poza tym cukrowe kleidlo splywajace po scianach sprawilo, ze chatka wyglada bardzo apetycznie, zwlaszcza dla mojego trzylatka..Gdyby nie ilosc piernikow, jakie zjadl w ciagu kilku ostatnich dni, to pewnie chatka Baby Jagi tez mialaby juz odgryzione przynajmniej okno, drzwiczki albo komin ;)



Cwierc szklanki wody zagotowac z 1 szklanka cukru- uwazac, zeby sie nie przypalilo.
Brzegi elementow, ktore chcemy skleic powinno smarowac sie "kleidlem" tylko wtedy, kiedy jest ono plynne. Jak gestnieje to trzeba je ponownie podgrzac i rozrzedzic dodajac odrobine wody.
Podczas sklejenia poszczegolnych elementow chatki trzeba uwazac, zeby kleidlo nie kapnelo nam na palce- bardzo latwo mozna sie nim poparzyc- wiem cos o tym ;)
Podloze, na ktorym stoi domek posypalam cukrem pudrem, zeby przypominal nam o sniegu, o ktorym tu w Antalyi mıozemy sobie tylko pomarzyc..
niedziela, 9 grudnia 2012
Mikolajkowo i swiatecznie :)
Pomimo tego, ze moj tasiemiec pod tytulem "Foty z Polski" jeszcze nie dobiegl konca, dzis kilka aktualnych zdjec. Od jakiegos tygodnia mamy juz ubrana choinke. Wyglada przecudnie, choc na zdjeciu wyszla niezbyt ciekawie (migajacych swiatelek nie udalo mi sie zlapac w kadrze ;) Teo oczywiscie pomagal ja ubierac i codziennie wprowadza jakies innowacje, to znaczy: tu naciagnie lancuch, tam "poprawi" sopel, a od dzisiaj podgryza tez pierniczki, ktore razem upieklismy. Nie jestem pewna czy choinka wytrzyma do swiat, bo moj maly krazownik wrecz przytula sie do niej (mowiac jakaz to ona jest piekna), wiec nie zdziwie sie jak wkrotce wyladuje na podlodze ;)
6-go grudnia Mikolaj nie zapomnial zostawic prezentu pod poduszka Teomana

A i w skarpecie cos sie znalazlo..

Choinka juz po rozpoczeciu "innowacji", ale jeszcze przed zawieszeniem piernikow
Przygotowane przez nas pierniczki, a dokladniej mowiac te, ktorych jeszcze nie zjedlismy ;)
Przepis w nastepnym poscie
Strony autorstwa mojego meza:
www.staybodrum.com/
wtorek, 4 grudnia 2012
Foty z Polski- cz.5
Tym razem zdjecia z wydarzenia, ktore bylo glowna przyczyna naszego pobytu w Polsce. Slub i wesele cioci Karoliny. Choc panstwo mlodzi pieknie sie prezentowali, to i tak gwiazdami wieczoru byli Teo i Amelka (zreszta ciocia sama to przyznala) :)

Teo jak zwykle nie odstepowal ani na krok dziadka Şabana, ktory rowniez pojawil sie na uroczystosci
Pierwszy taniec (w bankach mydlanych ;)
Amelka i Teo pomagaja "kroic" tort weselny
Oczywiscie tego elementu nie moglo zabraknac-
pan mlody musial rozpoznac panne mloda po kolanie :)
Rzut krawatem w strone kawalerow
I hit tego wesela :)
Nie ma to jak polskie weselicho! Nie tylko mnie sie podobalo, moi tesciowie rowniez stwierdzili, ze bylo super. Goscie swietnie sie bawili, wodzirej pierwsza klasa, itd. A i turecki akcent sie pojawil, to znaczy utwor Tarkana, przy ktorym ja i moja turkish mother zostalysmy wywolane na parkiet ;)
P.S. Dziekuje autorowi zdjec- mojemu kuzynowi S.- za ich udostepnienie :)
sobota, 1 grudnia 2012
Foty z Polski- cz.4
Dzisiaj zdjecia zrobione w parku w Myslenicach oraz na Kornatce (malopolskie), podczas naszego jednodniowego wypadu w tamte strony.
Szkoda, ze w kazdym miescie nie ma takiej atrakcji dla dzieci..
Ledwo zywi po szalenstwach w parku..
..ale jak zwykle szybko sie zregenerowali i powrocili do zabawy
Najsmaczniejsza czesc dnia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































